Pewność siebie – porada 2

Łatwo jest się zagubić w bezzasadnym strachu lub analizowaniu bardzo mało prawdopodobnych scenariuszy. Dlatego kiedy zadasz sobie to pytanie „Co najgoszego może się wydarzyć?”, otrzymasz jasny obraz lub odpowiedź, strach zniknie i okaże się, że możliwe konsekwencje są dużo mniej przerażające niż pierwsza myśl. W ten sposób możesz bardzie racjonalnie podejść do strachu, co pozwoli go przełamać i zacząć działać.

Twój umysł podpowiada i negatywne scenariusze odnośnie różnych życiowych sytuacji, np. jak idziesz na rozmowę kwalifikacyjną, randkę, egzamin, przed wystąpieniem publicznym, przed poznaniem kogoś nowego i różnymi innymi. Chodzi o to, żeby niezależnie od tego scenariusza, zaakceptować go. Kiedy te negatywne scenariusze nie są zaakceptowane , wtedy są stałym źródłem negatywnych emocji i zamartwiania się. Zaakceptuj każdy z tych scenariuszy, a odzyskasz spokój ducha i zauważysz zaskakującą zmianę.

Gdy będziesz regularnie stosował tę technikę, po jakimś czasie wejdzie Ci w krew i nie będzie wymagała Twojego świadomego zaangażowania. Po prostu stanie się to Twoim naturalnym sposobem podejścia do życia, a wtedy Twoja pewność siebie wyjdzie z ukrycia.

Jak poznałam te metodę, to w mojej głowie pojawiła się wątpliwość, czy jeżeli będę stosować tę technikę, to nie doprowadzę się do stanu całkowitego zobojętnienia, skoro wszystko zaakceptuję. Myślałam nad tym długo i doszłam do wniosku, że jednak nie. Bo jeśli na przykład idąc ulicą ochlapie mnie samochód, to mogę zareagować w dwojaki sposób.

  • Pierwszy (bez używania techniki) – będę wkurzona i pewnie zacznę się zamartwiać, co ludzie pomyślą, że chodzę w brudnym ubraniu, albo czy plamy zejdą. Tyle tylko, że to zamartwianie nie usunie plam, ani nie sprawi, że moje ubranie będzie nieochlapane.
  • Drugi (po użyciu techniki) – stwierdzę, że jest jak jest i spokojnie wrócę do domu, przebiorę się i zmienię ubranie.

Czyli technika wyłącza emocje z sytuacji, na którą nie mamy wpływu, ale nie wymazuje późniejszych działań, związanych z usunięciem skutków danej sytuacji. Inaczej mówiąc, akceptacja wywoła motywację do podjęcia dalszego działania w spokoju ducha, w celu poprawienia zaistniałej sytuacji.

Aby więc łatwiej Ci było wprowadzić tę koncepcję w życie, mam dla Ciebie niezwykle skuteczne ćwiczenie. Nazwałam je Pogromca zmartwień.

Ćwiczenie 6

To ćwiczenie nazywa się „pogromca zmartwień”, i rzeczywiście nim jest. Wypróbuj je na sobie, bo efekty są natychmiastowe. Całe ćwiczenie jest zawarte w czterech poniższych krokach:

a)      Na kartce jasno opisz sytuację, która Cię stresuje;

b)      Określ najgorszy możliwy rezultat/scenariusz, który może się wydarzyć;

c)      Zaakceptuj ten rezultat;

d)     Podejmij działanie, pierwszy krok ku temu aby zminimalizować straty.

 Ważne jest opisanie wybranej sytuacji na kartce. Już ten krok sprawi, że poczujesz się trochę lepiej. Wykonując drugi punkt, możesz naprawdę puścić wodze fantazji. Wymyśl coś, co naprawdę jest najgorsze. Niech to będzie najczarniejszy z możliwych scenariuszy, nawet jeśli jest bardzo mało prawdopodobny. Wyobraź sobie ten scenariusz tak, abyś miał jego jasny obraz. Zobacz, co się stanie, jak się będziesz zachowywać w tej sytuacji, jak się będą zachowywać inni, jak Ty się będziesz czuć.

Trzeci krok jest najważniejszy. Skup się na tym, aby zaakceptować ten scenariusz. Jeśli masz z tym problem, mam na to rozwiązanie. Zastanów się, czy miałeś w życiu jakąś konkretną sytuację, gdy coś całkowicie akceptowałeś. Może to być doświadczenie, w którym przykładowo rozmawiałeś z jakimś specjalistą, który ma na dany temat znacznie większą wiedzę od Ciebie, a Ty go uważnie słuchałeś i akceptowałeś bez wątpliwości każde słowo przez niego wypowiadane. Wyobraź sobie teraz to konkretne doświadczenie najdokładniej, jak potrafisz. Poczuj intensywnie to uczucie akceptacji, które pojawiło się w tym doświadczeniu. Dopiero gdy będziesz miał tą emocję, wróć do wyobrażenia swojego najgorszego scenariusza. Teraz razem z uczuciem, które przed chwilą w sobie wywołałeś, całkowicie spójnie i szczerze zaakceptuj ten scenariusz.

Czwarty krok jest opcjonalny. Może być wzięty pod uwagę, jednak nie musi; w dużej mierze zależy to od charakteru sytuacji, nad którą pracujesz.

Zapisz się, aby nie przeoczyć żadnego wpisu

raz w tygodniu (w poniedziałek) dostaniesz przegląd



Lubię komentarze, więc nie krępuj się, pisz ile wlezie, nie ma limitów, a czasem są nagrody dla najbardziej aktywnych 🙂

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *