Co zrobić, by Twoje życie było wymarzone

Zrób krok w tył i spójrz na swoje życie. Czy faktycznie wygląda ono tak jak sobie wymarzyłeś? Czy będąc dzieckiem, o takim życiu myślałeś?

Czy odniosłeś sukces, masz tyle pieniędzy, ile byś chciał, jesteś szczęśliwy. Zastanów się nad tym. Być może, że zrobiło Ci się przykro lub smutno, ale nie oszukuj się, odpowiedz uczciwie.

Zadziwiające jest, że 95% osób odpowiada na to pytanie „nie”.

Jak to możliwe, że aż tyle osób,być może także i Ty nie wykorzystujesz możliwości, które są dostępne dla każdego.

Powodem takiego stanu rzeczy są przeważnie dwie blokady.

Pierwsza: negatywne dialogi wewnętrzne

Druga: nieodpowiedni poziom zaangażowania,energii i emocji.

Jedno jak i drugie nie jest Twoją winą. Zostało Ci to wgrane przez rodziców, nauczycieli i doświadczenia życiowe. I nie zrobili oni tego świadomie,tylko z troski o Ciebie. Im też ktoś wgrał takie programy i przekonania. Dyktowane przez kulturę, religię i otoczenie.

Powiesz, no dobrze, to ja nie żyję tak jak bym chciał,dlatego ,bo ktoś przed wiekami coś tam zaprogramował moim dziadkom??? Poniekąd tak jest. Jednak sytuacja nie jest taka beznadziejna. Dobrą wiadomością jest to, że TY możesz to zmienić w każdej chwili, poprzez np. stosowanie odpowiednich afirmacji.

Ale po kolei.

Wszyscy mówimy do siebie w swoich umysłach. Cały dzień, bez przerwy. A to w jaki nieświadomy Ludzie dzielą się na trzy grupy pod względem wewnętrznego dialogu:

  1. Ci, którzy nie są nawet świadomi, że cały czas prowadzą wewnętrzny dialog i zupełnie nie wiedzą o czym myśleli parę sekund temu

  2. Ci, którzy wiedzą, że wewnętrzny dialog istnieje, ale nie są w stanie kontrolować tego co jest mówione w głowie, po prostu nie mogą wyłączyć wewnętrznego krytyka.

  3. Niewielka garstka ludzi, którzy potrafią kontrolować swoje myśli i je zmieniać na życzenie.

    Świadomie sterują swoimi myślami, aby wspierały ich działania.

Widzisz, gdy nie zmienisz swojego sposobu myślenia, czyli wewnętrznych dialogów, cały czas idziesz tą samą udeptaną ścieżką. Dokonujesz tych samych wyborów, popełniasz te same błędy, w kółko i w kółko. Nie ma żadnego świeżego spojrzenia, żadnego świeżego działania, żadnego świeżego podejścia. Tylko mielenie ciągle tego samego. 50 000 myśli dziennie, powtarzanych przez dziesiątki lat.

Wyobraź sobie górski potok,który wesoło i żwawo płynie wśród gór. Woda jest czysta i ożywcza. To przenośnia Twojego życia. A teraz wyobraź sobie, że na brzegu stoi śmieciarka, która wyrzuca śmieci do potoku. Poniżej woda już nie jest czysta i nie płynie już tak bezproblemowo. Śmieciarka, to Twoje negatywne myśli, których nawet nie jesteś świadomy. Póki nie usuniesz wszystkich śmieci, woda będzie zmącona, brudna i płynąc będzie walczyć z przeszkodami. Zauważ, że nie wystarczy przestać wrzucać śmieci do potoku, żeby woda była czysta. Trzeba najpierw posprzątać i usunąć wszystkie negatywne myśli z głowy, a dopiero wtedy kontrolując swoje myśli możesz coś zmienić. Inaczej będziesz dolewać czystej wody do brudnej, w rezultacie, ta dolana czysta woda, stanie się zabrudzona.

Ćwiczenie na najbliższą godzinę. Ustaw sobie budzik na za 10minut i zajmij się standardowymi czynnościami. Jak budzik zadzwoni uświadom sobie jakie myśli przewinęły Ci się przez głowę w tym czasie. Powtarzaj to 6 razy. Możesz stosować to codziennie o różnych porach dnia, żeby wyłapać myśli przy różnych czynnościach.

Czy były wspierające? Czy budowały Twoją pewność siebie? Czy Cię inspirowały? Czy były z pozycji obserwatora, czy oceniającego?

I co kiepsko wyszło?

No właśnie. To co nazywasz myślami w znakomitej większości, to wewnętrzne dialogi: oceny, obawy, przyzwyczajenia, programy, negatywne myśli. A faktycznie potrzebne myśli typu „acha” o zaledwie 10% lub mniej. Widzisz te dialogi, to są głosy Twojego ego,które na podstawie doświadczeń oraz tego co inny Ci mówili stworzyło pewną bazę kanonów, według których podpowiada Ci co masz zrobić, a czego lepiej nie robić. Jeśli ego namierzy coś, co w jakiś sposób nie pasuje do jego bazy danych,uruchamia system obronny typu: po co Ci to, a może lepiej tego nie robić, po co się męczyć i tak nic z tego nie wyjdzie, przecież nie jesteś wystarczająco …, jest już za późno… ,jestem za …. itp.
Brzmi znajomo?

Na koniec krótka porada: skąd wiedzieć, czy to co przychodzi Ci do głowy, to właściwa myśl, czy jedynie negatywny dialog. Otóż na poziomie świadomym zastanów się, czy ta myśl wspiera Cię, czy ściąga w dół. Jeśli ściąga w dół, to znaczy, że trzeba ją przepracować i zmienić na pozytywną.

Zapisz się, aby nie przeoczyć żadnego wpisu

raz w tygodniu (w poniedziałek) dostaniesz przegląd



Lubię komentarze, więc nie krępuj się, pisz ile wlezie, nie ma limitów, a czasem są nagrody dla najbardziej aktywnych 🙂

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *